Mit 3. Styl jazdy nie ma wpływu na zużycie
maglownicy elektrycznej
Nieprawda – otóż sposób, w jaki jeździmy przekłada się na żywotność wielu podzespołów w naszym samochodzie, w tym także i na maglownice elektryczne.
Dość istotne znaczenie ma tutaj sposób w jaki pokonujemy nierówności, drgania i uderzenia przyjmowane przez koła w dalszej kolejności poprzez drążki przenoszą się na maglownicę. Jeśli więc zależy nam na tym, aby regeneracja i naprawa maglownicy elektrycznej były operacją, dzięki której nasza przekładnia będzie służyła nam długo, pamiętajmy, aby uważać na dziury w drodze, wysokie krawężniki, tory tramwajowe wznoszące się ponad poziom nawierzchni i inne tego typu elementy – pokonujmy je wolno, a z pewnością nasze auto będzie miało z tego dużą korzyść z punktu widzenia żywotności jego podzespołów.
Mit 4. Raz regenerowana maglownica elektryczna
będzie miała tendencję do częstego psucia się
Nieprawda – poprawnie przeprowadzona regeneracja maglownicy oznacza, że jej stan techniczny jest porównywalny do stanu nowego podzespołu. Mamy nowe uszczelnienia, listwę zębatą w pełni sprawną, a sama maglownica przed wydaniem jej klientowi przechodzi kontrolę techniczną.
Mit 5. Maglownicę można naprawić samemu
Nieprawda. Przeciętny kierowca nie posiada profesjonalnego sprzętu pozwalającego dokonać regeneracji maglownicy w sposób prawidłowy. Bardzo ważnym etapem naprawy przekładni kierowniczej jest jej kontrola przed przekazaniem jej do użytkowania. Polega to na zamontowaniu maglownicy do specjalnego stołu testującego jej szczelność i sposób działania w warunkach takich, jakie mają miejsce podczas jazdy samochodem (obciążenie, temperatura, ciśnienie). Bez tego etapu i upewnienia się, że maglownica po regeneracji jest w stu procentach sprawna, nie ma sensu montować jej w naszym samochodzie.